Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maja tworzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maja tworzy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 października 2010

Kot według Mai

 Marzy mi się szycie według rysunków dzieci. Ponieważ szydełko mi bliższe niż maszyna do szycia, więc rzadziej się za to biorę. Jednak kiedy zobaczyłam ten rysunek mojej córeczki, pomyślałam, że to świetny projekt kota.

Uszyłam trzy sztuki, niepowtarzalne, dwa ze swetrów, trzeci- szary z grubego, miękkiego, cudnego filcu.


Zabieram je ze sobą na RE:PRODUKCJE w najbliższą niedzielę.


Pozdrawiam





czwartek, 4 czerwca 2009

Torby z kotami i wyróżnienie


Nareszcie zrealizowałam projekt, który od dawna siedzi w mojej głowie. "Poluję" na rysunki Mai, które mogłabym uszyć. Ostatnio nic się nie trafiło, coby mi pod pasowało, więc sięgnęłam po starsze rysunki które pokazywałam w TYM poście. Są to dwa cudne koty, moje ulubione. Na początku miały to być obrazki na ścianę, ale wymyśliłam, że może torby byłyby fajniejsze i trafiłam w dziesiątkę !! Dziewczyny zachwycone, mama też, pełna satysfakcja. Koty są z filcu, torby z grubego sztruksu, proste, bez zapięcia (jak będzie potrzeba, to wszyję suwak albo coś innego), w środku mają dodatkową kieszonkę. Spieszyłam się, pierwszą uszyłam dla Mai, a jak Milena zobaczyła to tuptała przy maszynie z niecierpliwością... Od razu zapakowały je po brzegi "najbardziej niezbędnymi rzeczami" (ech kobitki ...) i prezentowały się po całym domu i okolicy.








Fotki nie najlepsze, trochę niedoostrzone ale to wina tych czarnych chmur, co zabierały dziś całe światło, a modelki niecierpliwe. Prezentowanie torby zawieszonej na głowie ? mhh, czemu nie :)

******************************************************************************
Dostało mi się (znowu!!!) wyróżnienie od cudnych dziewczyn: Penini i Rachel. Dziękuję!!!! W sumie to nie moja zasługa tylko moich kotów :)

Wybaczcie, że dziś nie przekażę dalej tego wyróżnienia, mózg mi już paruje, nie mam siły, po prostu.

Pozdrawiam

środa, 13 maja 2009

Majówkowe dłubanie



W ten weekend Maja nauczyła się szydełkować!!!
Odwiedzili nas goście, Julia była najstarsza ze wszystkich obecnych dzieci ( a była ich piątka), umie już szydełkować, więc chciałam jej pokazać, jak się szydłuje z pasków materiału. Okazało się, że zainteresowane są wszystkie starsze dzieci-Julia, Maja i Kuba. Zrobiliśmy szydełka, dałam materiały, pokazałam jak i zabrali się do roboty.

Maja już od jakiegoś czasu podpytywała mnie, jak się "szyje"mając na myśli szydełkowanie. Wydawało mi się, że jeszcze jest za mała, że to za trudne. Rzeczywiście szydełkowanie małym szydełkiem z wełny mogłoby być dla niej trudne, ale duże szydełko + "wełny" z materiału to było to! Bardzo szybko załapała o co chodzi i zrobiła sobie koszyk na swój rowerek. Zrobiłam dno koszyka a resztę Maja SAMA !!! Byłam z niej baaardzo dumna i myślę, że ona sama z siebie też. Teraz w robocie jest już drugi koszyk.
Było naprawdę niesamowicie miło popatrzeć, jak dzieci zajęły się swoimi robótkami. Myślę, że jest to całkiem przyjemny sposób na twórcze spędzanie czasu z dziećmi. A jaka satysfakcja dla wszystkich :)

Pozdrawiam

sobota, 11 kwietnia 2009

Wesołego Alleluja


Oto nasza radosna świąteczna twórczość. Dziewczyny ochoczo zabrały się do ozdabiania papierowych pisanek, które przyozdobiły okno.




Maja narysowała i powycinała stadko kurczaczków z mamą kurą na czele.
Rozczuliły mnie.


Jeden jest narysowany przeze mnie, zgadnijcie który ha ha.


Życzymy wszystkim Wesołego Alleluja, spokoju i odpoczynku, rodzinnej atmosfery i słońca w te nadchodzące Święta i mokrego poniedziałku oczywiście.

Ja uciekam pa pa.

sobota, 14 lutego 2009

Dla odmiany będzie o kotach.

W pierwszej kolejności przedstawiam dzisiejsze dzieła Mai (mówiłam, że ją zaraziłam miłością do kotów), kocia rodzina, naprawdę miała wenę na rysowanie kotów. Po kolei: pierwszy tata, niech was nie zmyli, to nie sukienka, tylko "bluzka, która wygląda jak sukienka" rzekła Maja.

A to jest mama, wyjątkowo pasiasta, moja ulubiona.
Oto dzidziuś.
A to babcia. Na dziadka kolej jutro, dziś już nie zdążyła, a jak sama powiedziała, jak cała rodzina to dziadek też musi być. No jasne.
Mam w planach uszycie któregoś z tych kotków, ale kiedy i którego to jeszcze nie wiem.

Przedstawiam dalej,
Młody mieszkaniec naszego domu, jest u nas od lipca 2008, kocur nazwany Sznurkiem( przez Maję) ale zwracamy się do niego per Kotu, poniżej prezentuje się jak widać na laptopie,

Modem jako poduszka mhhhhh....


A teraz trochę mojej roboty: kot Gonzi




To jest nowy pomysł: kotka z małym w "chuście", kotka Milotka

kotka Mamuna

To już chyba koniec, a nie ...jeszcze miałam napisać o tym, że dużo buszuję po blogach, moja lista ciągle powiększa się, jest naprawdę wiele twórczych osób i miejsc, gdzie warto zaglądać i bardzo chciałabym przekazać dalej wyróżnienie, które dostałam, ale wszyscy już je mają. W związku z tym obiecuję, że jak trafię na kogoś, kto jeszcze nie ma to oczywiście przekażę, a narazie zostawiam tak jak jest.
Pozdrawiam ciepło wszystkich.

czwartek, 22 stycznia 2009

Domki z filcu

Bardzo podoba mi się pomysł szycia na podstawie rysunków dzieci. Widziałam takie prace u Lizette Greco i kiddo.
Bardzo chciałam sama spróbować.
Po długich namowach udało mi się przekonać Maję, żeby coś dla mnie narysowała a ja to dla niej uszyję. Nie dlatego, że nie lubi rysować , owszem rysuje dużo i chętnie ku mojej uciesze, ale są to prace niemożliwe do uszycia. Ale jest, udało się, uf.
Narysowała dwa domki, jeden dla siebie, drugi dla Mileny ( miło, że pomyślała o siostrze), uszyłam je z filcu, będą nam służyły jako zakładki do książek.