Dziś pokazuję pozostałe dwa komplety. Tak jak się spodziewałam, filc dotarł do mnie wczoraj, więc wieczorem kończyłam obszywać filiżanki i czajniczki. Każdy komplet jest inny, jeżeli chodzi o skład i wielkość. Moim faworytem jest żółty. Podoba mi się czajniczek, jest największy ze wszystkich zrobionych, jakiś taki najbardziej kształtny.
Różowy z motylkiem ma mniejsze filiżanki, ale za to można zrobić przyjęcie dla czterech osób.
Dostępne są w Wylęgarni, gdzie oprócz kompletów wstawiłam też włoszczyznę i pierogi.
Pozdrawiam







