
Uwielbiam robić koty z resztek włóczek, wykorzystuję każdy kawałek na takiego kota "śmieciowego". Łapy przyszyłam " na guziku", dzięki temu są bardziej ruchome niż przyszyte na stałe. Kot jest z tych bardziej wyrośniętych...


Z kolegą...


I misiek też chciał mieć fotkę.

Razem lepiej.

******************************************************************************
Aniu, Auliku, Peniniu, Rani - dziękuję za komentarze . Koroneczko - bardzo pragnę, żeby moje dzieci wspominały swoje dzieciństwo jako ten magiczny czas, do którego wraca się myślami przez całe życie - czy nie robimy tego? ja tak. Rzeczywiście jest to dla nas wszystkich "normalka" i niech tak zostanie.
Pozdrowienia