Pokazywanie postów oznaczonych etykietą misie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą misie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 maja 2010

Jadą misie

Jadą jadą misie hop siup tra la la
śmieją im się pysie ha ha ha ha ha


Przyjechały do lasu 
Narobiły hałasu
Przyjechały do boru 
Narobiły rumoru


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję ogromnie za Wasze komentarze. Zresztą, przecież wiecie......jak to jest :)))

sobota, 10 października 2009

Co ja teraz robię?


Co ostatnio wypełnia mój czas? Dziergam koty i koty i misie i koty.
To jest kotka Wanda i jej mały.

Spodobały mi się łapki przyszyte " na guzik". I ten" nowy model" kota.
Kot Wilhelm i jego przyjaciel Mysz.

Troszkę dla urozmaicenia - Misie:
Miś Witalis:


Miś Wincenty:



Nic więcej nie jestem w stanie napisać, Maja cały czas do mnie MÓWI, nie mogę się skupić, nie mam podzielnej uwagi, buuu.Nawet jednego sensownego zdania nie sklecę.... Tak więc dziś tylko zdjęcia.
Wszystkie przedstawione tu wełniacze są dostępne w Wylęgarni.

Pozdrawiam i wielce dziękuję za odwiedziny i znaki życia w komentarzach.

czwartek, 16 lipca 2009

:)

Uwielbiam robić koty z resztek włóczek, wykorzystuję każdy kawałek na takiego kota "śmieciowego". Łapy przyszyłam " na guziku", dzięki temu są bardziej ruchome niż przyszyte na stałe. Kot jest z tych bardziej wyrośniętych...

Z kolegą...

I misiek też chciał mieć fotkę.

Razem lepiej.

******************************************************************************

Aniu, Auliku, Peniniu, Rani - dziękuję za komentarze . Koroneczko - bardzo pragnę, żeby moje dzieci wspominały swoje dzieciństwo jako ten magiczny czas, do którego wraca się myślami przez całe życie - czy nie robimy tego? ja tak. Rzeczywiście jest to dla nas wszystkich "normalka" i niech tak zostanie.
Pozdrowienia