Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka inne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 października 2012

Muchomory oczywiste i nieoczywiste

Sezon grzybowy rozpoczęłam muchomorami. Różnymi.



 
Myślałam, żeby zrobić wersję większą, taką żeby można było położyć na półce i żeby wyglądał. Ale czy ktoś w ogóle chciałby muchomora na półkę?

Pozdrawiam!

środa, 23 marca 2011

Owoce z włóczki, wiosna , kiermasz i prośba.








Czas ma tak szczelnie zapełniony, że blog mój kurzem zarasta, nie mówiąc już o zaglądaniu do Was. Dawno mnie tu nie było, przyznaję się, że nie wiem, co u Was, postaram się to nadrobić, choć troszkę.... wybaczcie mi :*
Za oknem piękna wiosna, szydełkuję, szyję, żyję :)
Dopiero co skończył się Jarmark Planeta Dziecko, a ja już szykuję się na kiermasz produktów dla dzieci Pchli Targ- w najbliższą niedzielę, w restauracji Biosfeera, Al.Niepodległości 80, wejście od Odyńca, Warszawa. Będę tam w godzinach 12-18. Serdecznie zapraszam tych, co mają niedaleko.
W tym roku będzie jarmarkowo- kiermaszowo- tak sobie postanowiłam, a i okazji sporo. Bardzo spodobało mi się targowanie, to świetna okazja, żeby się poznać, spotkać, miło spędzić czas i puścić trochę kociego towarzystwa w świat.

Owoce zrobiłam na zamówienie, ale jeżeli się spodobają, może wstawię je do stałej oferty, zobaczymy...

Cieszę się okropnie, bo może uda mi się zagospodarować pomieszczenie na pracownię, bo szczerze mówiąc dość mam pracy w kuchni, która zastawiona jest do granic możliwości wełnami, włóczkami, guzikami, swetrami itd. już nie wiem, jak się normalnie funkcjonuje w pomieszczeniu zwanym kuchnia, haha, no i mozliwość urządzenia pracowni przyprawia mnie o dreszcz , mrrrrrrrr. się nie mogę doczekać :))))
To spadam do roboty...
aha, bardzo dziękuję za gratulacje z okazji mojej małej publikacji, się warzywa zaprezentowały :))))
Haniu, nie wiem, jak rozprostować spruty sweterek, przy robieniu kotów, to nie przeszkadza, że jet trochę pokarbowany, więc nigdy nie miałam potrzeby prostowania, myślę, że to trzeba jakoś na mokro- może ktoś wie i się podzieli w komentarzu?

Pozdrawiam, wiosennie mi dziiiiś


czwartek, 13 stycznia 2011

Całkiem nowe auta

W trakcie sesji fotograficznej mój asystent wtargnął na plan zdjęciowy. Pewnie wydaje mu się, że jest wdzięczniejszym modelem niż tam jakieś ..phi....auto....


Efekt jest taki, że sesję z czerwonym autkiem muszę powtórzyć, ale mam do pokazania dwa pozostałe samochody, które zrobiłam do mojego sklepu.
Autka mają sznurki do ciągnięcia, można je też odpiąć.







Utworzyłam fejsbukową stronę dla Sankowa. Można polubić, miło będzie. 

Pozdrawiam

poniedziałek, 29 listopada 2010

Tylko w Lesie Rąk

Dostępne tylko w Lesie Rąk, na ul.Hożej 41 w Warszawie.
Dania obiadowe, pierożki w kilku smakach, grzybki a na koniec herbatka i ciacho :)




Smacznego!!!

4 grudnia zapraszam na Jarmark Adwentowy w Podstawowej Szkole Waldorfskiej w Warszawie przy ulicy Staszica 11a, w godzinach 10-14.

Pozdrawiam

piątek, 26 listopada 2010

Piłki

A co myślicie o takich piłkach?
wersja dla najmłodszych, delikatnie grzechocząca.

oraz wersja dla starszych, na gumce- do odbijania, kręcenia, podrzucania ( uwaga, daleko lata ;p)

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, pozdrawiam

poniedziałek, 22 listopada 2010

Baby, ach te baby

Wciągające.....
....hej, babuszki z tyłu..pokażcie się tu bliżej.....
 śmiało, śmiało....


 :)

czwartek, 18 listopada 2010

Baba prototypowa

....a właściwie już dwie, prototypowa i pasiasta- młodsza siostra. Matrioszkę mam i ja.
Prototypowa dziś rano o mało głowy nie straciła, tak była rozrywana przez córki moje. Dumna jestem- bynajmniej z powodu ich zachowania, ale dlatego, że baba takie pożądanie wzbudziła. To i druga powstać musiała musowo-natychmiastowo.


W najbliższą niedzielę, 21 listopada kolejna Rękodzielnica w Śnie Pszczoły na warszawskiej Pradze. I ja tam będę między 14 a 18. Zapraszam.

Jeszcze przez dwa dni można zapisywać się na moje cukierki sklepowe.

Dziękuję za odwiedziny i lecę dalej kolorować rzeczywistość. Pozdrawiam.

wtorek, 5 października 2010

Na grzyby

Dla tych, co mało grzybów zebrali, na pocieszenie polecam wersję wełnianą :))




Muchomory to oczywiście w celach edukacyjnych się znalazły w koszyku, żeby wiedzieć, czego nie zbierać ;P
Zajrzałam do Anity, a tam grzyby, muchomory pikne, i dowiedziałam się , że w Piaskownicy wyzwanie grzybowe, to się chyba zgłoszę, nie?

Pozdrowienia dla moich odwiedzaczy :))

wtorek, 17 sierpnia 2010

Powrót

Wczasy się skończyły, czas powrócić do rzeczywistości, robota czeka :))
Zdążyłam naprodukować trochę małych kotków ( już wyruszyły w drogę, będzie można je spotkać w nadmorskiej Jastrzębiej Górze i Białogórze ;P)


I jeszcze jedną panienkę- pacynkę na palec.


Wiecie co, wakacje i wyjazdy są fajne, ale miło jest wrócić do domku i odpocząć.
Pozdrawiam wszystkich, dziękuję za Wasze odwiedziny i ciepłe słowa.

poniedziałek, 26 lipca 2010

Na wakacje ruszamy hurra !! hurra !!

Mamy piłki

 

Mamy kwiatowe broszki

Możemy zmykać na wakacje....tylko gdzie ta piękna pogoda???

Z nadzieją na bezdeszczowe wakacje, jadę pomoczyć swe wdzięki w polskim morzu.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję nieustannie za Wasze przemiłe słowa.

piątek, 16 lipca 2010

Świnki trzy

Były sobie świnki trzy, świnki trzy, świnki trzy
sport, muzyka oraz gry, oraz gry to MY.


*********************************************************************************
Jak sobie poczytałam Wasze komentarze pod postem o losowaniu, to aż mnie żal wziął, że ja wam wszystkim nie mogę po muszce podarować , buuuuu 
Zdradzę Wam, że po wakacjach planuję kolejną zabawę z okazji.... a to zobaczycie sami, jak mi się plany moje uda w końcu zrealizować...tak więc zapraszam, może będą jeszcze jakieś muszki...
Wylosowana Agnieszka już się do mnie zgłosiła po giga muchę i brelok do kompletu. Czekam jeszcze na Wisienkę, dla której to bromuszka czeka i czeka i mam nadzieję, że się doczeka. Wisienko, proszę o kontakt :)
Upał dziś dał mi się we znaki, nie mogłam sobie znaleźć miejsca, chodzę, na dzieci burczę...chyba jutro sobie wsadzę łeb do wiadra z zimną wodą...
Pozdrawiam

środa, 16 czerwca 2010

A może krzesło

Wielbicielką białego nigdy nie byłam i nie jestem. W moim domu są kolorowe ściany, meble, dodatki. Ale ostatnio naoglądałam się przepięknych zdjęć na blogu " Z potrzeby piękna" i tak się napatrzyłam, nagapiłam, zagapiłam, ponatychałam, że sobie postanowiłam trochę rozjaśnić otoczenie. Na białe ściany póki co się nie zdecyduję, więc na pierwszy rzut poszło "moje" krzesło. Nie zrobiłam zdjęcia "przed" i żałuję, wiedziałam, że będę żałować....jak już wytachałam krzesło na podwórko, to nie chciało mi się biec po aparat, bo strasznie chciałam już zacząć malować ( tu wyszła moja niecierpliwość). Krzesło wcześniej było ciemnobrązowe, na oparciu obite bordową nibyskórą. Siedzisko zrobione było z wielkiej gąbkowej poduchy w kolorze ciemnozielonym. Ogólnie, nic ciekawego. Pomalowałam, poszydełkowałam i efekt jak dla mnie zadowalający. Siedzisko zrobiłam z desek (wyrzynarka w moich rękach !!) Trochę poprzecierałam papierem ściernym, resztę poprzeciera życie...
Co następne pójdzie pod pędzel?? stawiam na stół :))


:)
Pozdrawiam i za wszystkie odwiedziny dziękuję,

P.S. Na koniec znalazłam zdjęcie fotela....z potarganą zawartością....ale podgląd jest :)
papa