Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 marca 2010

Nowości gastronomiczne i wyszło szydło

Witajcie
Dziś kilka nowości, które powędrowały na półki WYLĘGARNII.
Na pierwszy rzut serwis herbaciany, niebieski, żywy. Każdy zrozumie dlaczego taki,  KOLORÓW nam trzeba, precz z szarością i hałdami brudnego śniegobłotolodu. U mnie w tej chwili  -10 stopni, o co chodzi??? Pani Wiosno, zgubiłaś drogę?

Coś do wypicia:
 

Coś do zjedzenia:
 
 
   

Coś do ugotowania:
 

  

Jeszcze chciałam pokazać zamówienie specjalne z serii "wyzwania". Nie napiszę, co miało być, zgadnijcie sami, jak się uda, znaczy, że mi też się udało :}}}}}}(brakuje tylko wystających kłów, robota w toku )



A i szydło wam pokażę. Pufkę możecie zgapiać do woli. Okazja jest, żeby na wiosnę szafy przewietrzyć i powyciągać odpowiednie do pocięcia bądź podarcia na paski ciuszki.  Dziewczęta do dzieła, mam nadzieję, że się pochwalicie efektami.

Szydło zrobiłam sama, nie jest takie ogromne, jakby się zdawać mogło- ma 13 cm długości, a sam "zadziorek" ma ok. 0,5 cm.


(fotka z procesu tworzenia szydła, stąd te trociny obok :)))
Oj, rozpieszczacie mnie dziewczyny wyróżnieniami- znowu mi się dostało, od Mazmiki, Kasi i Koronki. Bardzo wam dziękuję i cieszę się ogromnie. Powtórzę za Marysią , (tak, tak, z ust mi to wyjęła :))- największym wyróżnieniem dla mnie jest Wasza obecność tutaj, że zaglądacie, zostawiacie komentarze. Witam wszystkie nowe osoby, które ostatnio tu zawitały :P Rozgośćcie się ;))

A tymczasem kończę, pozdrawiam

piątek, 26 lutego 2010

Proszę, usiądź w cieniu czyli leśna scenka

Uszyłam drugi domek, w nieco skromniejszej wersji. Użyłam materiały, które zostały mi z poprzedniego- o tego.
Tak, jak pierwszy domek, całość uszyłam ręcznie, dach i muchomory zrobiłam na szydełku. Cała konstrukcja jest lekka, w środku miękkie wypełnienie.  W domku zamieszkać może ktoś mniej więcej dwunastocentymetrowy :)

I kilka zdjęć: kubek z kawą bądź herbatą w dłoń i zapraszam do oglądania :)


Mam nadzieję, że było miło, bo mi  tak.

I jeszcze od Migdałowej wyróżnienie dostałam, za co dziękuję z całej siły.

 
O takie zmajstrowała Pomysłowa Migdałowa :))))

Pozdrawiam, pozdrawiam i za odwiedziny dziękuję .

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Domek dla skrzatów (misiów)

Dziś się chwalę na całego :) bo dumna jestem z mojego "dzieła" niesamowicie :). Od jakiegoś czasu pozostawało w strefie marzeń, nie wiedziałam, jak się do tego zabrać i od czego zacząć szycie. Nadszedł czas, że dojrzało i powstało. ( ale to wszystko brzmi hehe).
Marzyłam o domku dla lalek, ale moje dzieci lalkami się nie bawią, więc po co nam? Oczywiście, w domku może mieszkać ktoś inny-kot, miś lub królik. Czemu nie? Odpowiedni byłby taki domek:

(tak, ukradłam to z zdjęcie, ale w dobrej wierze, stawiam ten domek za swój wzór :). Po więcej zdjęć tego cudnego domku zajrzyjcie koniecznie do CUB@ LIBRE !!!!!, to jej dzieło.
Jednak uszycie jego jest ponad moje możliwości.
Drugą inspiracją były  prace COCOONDESIGN (zajrzyjcie koniecznie zobaczcie, co ta dziewczyna potrafi), a szczególnie to:

Z połączenia wyszło MOJE:
Myślałam, że szycie zajmie mi miesiąc, szczególnie, że planowałam szyć w tak zwanym międzyczasie, pomiędzy innymi zaplanowanymi działaniami. Tak, tylko, że jak coś już zacznę realizować z tych moich wymarzonych, to znikam dla świata i dłubię, nie mogąc się oderwać. W ten sposób zajęło mi to kilka wieczorów.
Dziewczynki moje już w trakcie szycia się bawiły- ja szyłam drzewo na górze, one bawiły się w norce. Jako mieszkańców wymyśliłam sobie skrzaty, najlepiej mi pasowały do tej leśnej okolicy. Maja stanowczo zaprotestowała i wprowadziła do norki misia polarnego (!). Nie było mowy o żadnym krasnalu. Trudno.
Wszystko uszyte jest całkowicie ręcznie- ręce  poorane  miałam, jakbym walkę z kotem stoczyła, ba, z tygrysem nawet....
Użyte materiały to: mój stary polar i sweter, polar dziecka, czapka wełniana, sweter wyjęty z szafy męża...,stara koszulka, resztki materiałów, filcowa wkładka do buta, filc, guziki i włóczka.
Cała konstrukcja jest miękka i lekka, wypełniona wypychaczem, którego używam do kotów. Dzięki temu dziewczyny nie mają problemu z przenoszeniem całości, pomimo dosyć dużych rozmiarów: podstawa ma 50 x 35 cm, a wysokość to 40 cm.
Nie chciałam przesadzić  z ilością szczegółów, żeby zostawić pole dla wyobraźni dzieci. Mogą zbierać szyszki i kasztany, mają "kamienie" do układania i przenoszenia. W drzewie mieszkają pszczoły, do których miś chodzi po miodek:) Spod korzeni drzewa wypływa strumyk...
Przyznam się, że uwielbiam przetwarzać rzeczy, które już wydają się niepotrzebne i nieużyteczne. Nadawanie im drugiego życia to całkiem fajna sprawa.
Jeszcze trochę zdjęć:









Na końcu dziecko w akcji...

*****************************************************************************

Z aktualności to w PIKININI można już kupić moje wyroby. Dodałam też nowe bromuszki do WYLĘGARNI, i galerii UNIKALNI, bo okazało się , że cieszą się powodzeniem, co mnie cieszy również.

****************************************************************************
Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze i za wyróżnienia, którymi mnie obdarzacie: DZIĘKUJĘ cub@ libre, DZIĘKUJĘ Sajo

Pozdrawiam ciepło, u mnie za oknem "tylko" -13.stopni.


niedziela, 10 stycznia 2010

Przypnij sobie muchę

Rozpędziłam się i nadłubałam much trochę.
Do DECOBAZAARU: MUCHY BRELOKI:


I MUCHY BROSZKI ZWANE BROMUSZKAMI:



muszki w kolorze, wcześniej były muszo-bure.


WIECIE CO, CHYBA ZOSTAWIĘ SOBIE JEDNĄ.....


JAK MYŚLICIE?



PRZYPNĘ SOBIE DO KAPELUSZA.


***************************************************************

Dostałam w ostatnich komentarzach mnóstwo komplementów, jestem wzruszona, szczególnie, że napisały je dziewczyny, których twórczość szczerze podziwiam.  Jesteście wspaniałe !!!!! i  bardzo utalentowane !!!!
DZIĘKUJĘ

A od Migdałowej wyróżnienie przyfrunęło
 
Dziękuję Migdałowo, co zaskakujesz co chwilę pomysłami, jak zrobić coś wielkiego z niczego.

Pozdrawiam

czwartek, 17 grudnia 2009

Takie tam...


Wydawało mi się, że niedawno pisałam a tu znowu tydzień minął, ups....
Dziękuję za komentarze i życzenia udanego jarmarku, rzeczywiście był udany, sprzedałam masę kocurów.
Anek- jasne, że możesz stworzyć takie etui na klucze- patent z tasiemką znalazłam w internecie, także nie jest mój , całkowicie mojego pomysłu jest kot.
Kilka dni temu okazało się, że coś nieudanego może być inspirujące. Nie będę wdawała się w szczegóły, ale powstał  "nowy model kota". Rosną na około 18-20 cm.:

 Maja zakochała się w nim od pierwszego spojrzenia ( choć następnego dnia wymieniła na królika-zdjęć królika nie mam, może znajdę chwilę to cyknę).
Podoba mi się i już.
Są następne:



 
 
 Powstaje też mnóstwo innych kotów, nie sposób wszystkich tu pokazać, zresztą pewnie nudą by powiało....
Można je spotkać w galerii DECOBAZAAR.
Jeszcze chciałam Wam pokazać zamówienie, dosyć nietypowe, pierwszy w życiu obiad.

 
 
Ponieważ klientka nie sprecyzowała, jaki kotlet woli, zrobiłam do wyboru. Wybrała schabowy, więc moje dziewczynki stały się szczęśliwymi posiadaczkami kotlecika mielonego ( muszę dorobić drugi, bo się kłócą o tego kotleta  :D ).

I jeszcze chcę wspomnieć o wyróżnieniach, które do mnie przywędrowały od dobrych duszyczek: Rani, Urszuli, kpkachy i ewetki. Bardzo Wam dziękuję  !!!
 

Pozdrawiam gości odwiedzających, u mnie dziś mroźno, siedzimy w domu, trochę zasmarkane, a śnieg sypie....
       

poniedziałek, 2 listopada 2009

Podwieczorek


Po obiedzie zapraszam na "małe co nieco". Ciepła herbatka i ciasteczka z czekoladą.
Pierwszy komplet skończony, pozostałe dwa czekają na dostawę filcu do obszycia środka. Powinien dotrzeć do mnie już dziś.
Kubeczki (filiżanki?) mają ok. 6 cm wysokości, czajniczek ma 8 cm.
Całość zrobiona na szydełku plus elementy filcowe i guziki, talerzyki pod spodem też obszyłam filcem.

Smacznego!


A od Gazyni dostałam garść wyróżnień, za które dziękuję ogromnie.

Cieszy mnie to, że "smakowały" wam moje pierogi :) Dziękuję!!

Pozdrawiam



PO CHWILI: A dlaczego te zdjęcia tak się poukładały i nie trzymają formatu, to ja ni cholery nie wiem :? Ustawiłam nowego edytora to mam........

poniedziałek, 19 października 2009

Króliki są różne, okrągłe i podłużne







Króliki dostępne w galerii Decobazaar

*************************************************************************************

Posypały się na moją głowę wyróżnienia, nie wiem czy udźwignę.....
Dziękuję z całej mocy :))))


od Urszuli całą garść

i od Minimyszy
DZIĘKUJĘ :D

***********************************************************************************

W odpowiedzi na Wasze komentarze:
Lalę uszyłam własnoręcznie dla mojej młodszej. Szalik i czapę mamy, tyle, że z zeszłego sezonu, więc może powstanie coś nowego, dopasuję do płaszcza :) Płaszczyk cieplutki, przydałby mi się taki, tylko ile czasu ja bym go robiła.....nie wspominając już o ilości włóczki.....

Pozdrawiam