Pomysł siedział gdzieś z tyłu głowy od jakiś dwóch tygodni i nadszedł czas na realizację.




Szczególnie, że stary wyglądał jak mmmhhh, zdechła mysz.....
Zrobiłam go kilka lat temu "na szybko", zależało mi na tym, żeby w ogóle był ale jego czas się skończył, pa pa myszo.
